wtorek, 4 grudnia 2012

Testujemy : Płyny do demakijażu

Witam złotka! :) Jak pewnie zauważyłyście ilość autorek naszego bloga wzrosła do czterech! W związku z tym możecie liczyć na więcej postów. Ja dzisiaj chciałam przedstawić Wam 4 różne płyny do demakijażu, które miałam okazje przetestować. Mimo tego, że raczej ufałam tym markom, niektóre z tych produktów okazały się niewypałem, co dość mnie zaskoczyło. Które z nich?

CLARINS DEMAQUILLANT TONIC
Muszę przyznać, że ten produkt mnie zaskoczył. Niestety jednak nie było to pozytywne zaskoczenie. Mianowicie po jego użyciu niesamowicie zaczęła piec mnie skóra pod oczami. Było to pieczenie nie do zniesienia, od razu zaczęłam polewać oczy zimną wodą. Przez jeszcze długi długi czas moja skóra pod oczami była podrażniona. Plusem tego kosmetyku jest to, że jest on dość tłusty, dzięki czemu delikatnie nawilża skórę. Produktu nie polecam, szczególnie osobom z wrażliwą skórą.
OCENA: **

ZIAJA SOPOT SPA PŁYN MICELARNY
Przyznam się teraz, że nie wiem jak to się stało, ale dopiero po jakiś trzech miesiącach używania tego produktu, zauważyłam znaczek 30+. Nie jest to płyn stricte do demakijażu, ale radzi sobie z nim dobrze, przy czym nie podrażnia skóry, nie wysusza i lekko nawilża. Nie wiem czy spełnia swoje zadania poza demakijażem, nie mam jeszcze 30 lat :) Generalnie produkt jak najbardziej w porządku.
OCENA: ****

INGLOT DEMAQUILLANT
Uwielbiam INGLOT. Polska marka, której naprawdę bardzo bardzo ufam. Niestety jednak ich płyn do demakijażu to produkt, który zawiódł nie tylko mnie, ale i także moją przyjaciółkę, która miała okazję przetestować go u mnie w domu. Podobnie jak w przypadku Clarinsa, może nie aż tak ekstremalnie, ale jednak podrażnił moją skórę, szczególnie w okolicach oczu. Również jeżeli po jego użyciu nie nałożysz kremu, dość mocno wysuszy Ci skórę. Przykro mi to pisać, ale moim zdaniem nie jest to produkt godny polecenia
OCENA: **

PROCLE DEMAQUILLANT
Wcześniej nigdy nie słyszałam o takiej firmie jak Procle. Po moich licznych narzekaniach, że wszystkie płyny podrażniają moją skórę, mama (pozdrawiam oczywiście) sprezentowała mi taki oto płyn do demakijażu. Nie wiem czy jest on dostępny w Polskich drogeriach, raczej w to wątpię, ale zawsze można kupić go przez internet. Bardzo dobrze zmywa makijaż, nie podrażnia skóry, jest troszkę tłusty dzięki czemu wspaniale nawilża skórę. Wspaniały produkt, chyba najlepszy z tych czterech
OCENA: *****

PODSUMOWANIE
miejsce 1 Procle
miejsce 2 Ziaja
miejsce 3 Inglot i Clarins

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz